Karolina (l.24), Bochnia

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
 
339. W związku małżeńskim z użytkownikiem


Aparat: SONY
Model: DSC-H7
Przysłona: f/5.0
Ogniskowa: 12.9mm
Naświetlanie: 1/320s
ISO: 100

339. W związku małżeńskim z użytkownikiem
2013.04.19 13:09

Album: katowicka codzienność
Kategoria : street photo
Tagi: życie online , facebook

Silesia moja

Fejsbuk, kochana. To to dopiero jest życie. Jak social life, to tylko tam. Nie, ale poważnie. To fantastyczna instytucja jest. A jaka kopalnia wiadomości. Wiedziałaś że ona dziecko urodziła? Dziewczynkę, Bianka jej dała na imię, taka śliczna, różowa, okrągła, na fejsie widziałam. A ja nawet nie wiedziałam, że jest w ciąży, ostatni raz ją widziałam chyba po gimnazjum, wtedy jeszcze nie była. Wtedy, pamiętam, wsadziła świnkę morską do mikrofalówki i ją wzięła włączyła. Mikrofalówkę w sensie. A inna ona sobie zmieniła nazwisko z powrotem na panieńskie, rozwiodła się czy co?! Po półtora roku?! Emejzing. A on zjadł na śniadanie grzanki z suszonymi pomidorami (teraz nie je się grzanek, teraz się je bruschettę!) i popił to latte na mleku sojowym, w jakiejś knajpce na starówce w Wawie, sorry ale nie umiem tej nazwy wypowiedzieć. To też zawsze jakiś nius. Fejsbuk to jest normalnie. Wrócisz do domu, klikniesz w niebieską ikonkę i już cię bestia czułym ramieniem otacza, jak psychoterapeuta pyta, „o czym teraz myślisz?” Trzysta pięćdziesiąt osób czeka, żeby zlajkować co u ciebie słychać. Co miałaś na obiad. Gdzie byłaś. Co robiłaś i z kim. Ostatnio mi fejsbuk chyba chce udowodnić, że moi znajomi mają bujniejsze życie towarzyskie niż ja. Pokazuje mi, że on i ona mają po tyle nowych znajomych i sugeruje, że może kogoś znam. Nie, niestety, przykro mi. Nikogo. Żadnego z avatarów, czy to na plaży w Egipcie, czy zwykłych zdjęć dowodowych, no nikogo. To na osłodę przynajmniej ograj Piotrka w SongPopa, konkurencja classic rock, albo love songs, w tym nie ma z tobą szans.

A teraz na serio. Niech sobie każdy dysponuje swoją prywatnością jak chce. Mi to w zasadzie nie przeszkadza, a jak przeszkadzać zaczyna, to sobie to wrzucam do spamu. Przecież sama tam jestem. Czasem coś udostępnię. Czymś się czasem pochwalę, albo na coś się wkurzę publicznie. Rzadko, ale czasem. Swoją drogą przecież prowadzenie bloga to dla mnie też skrajny ekshibicjonizm. Czasem mi tylko przychodzi ochota, żeby się wziąć i usunąć. Log out na zawsze, albo przynajmniej na dwa dni. I jakoś tak trudno. I sobie tłumaczę, że są ludzie, z którymi nie mam innego kontaktu, bo są daleko. Tylko już sama czuję, że to wymówka. Że można pozbierać adresy mailowe i numery telefonów. Częściej dzwonić i odwiedzać, niż pisać do zielonej kropeczki przy nazwisku, co nazywam rozmową, chociaż przecież wiem, że nią nie jest. 

Oceń i poleć wpis:

Zaloguj się, aby dodać to zdjęcie do ulubionych.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby zaproponować to zdjęcie do wyróżnienia.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Więcej  

Poleć

Poleć to zdjęcie znajomym

339. W związku małżeńskim<br /> z użytkownikiem :: Fejsbuk, kochana. To to d<br />opiero jest życie. Jak so<br />cial life, to tylko tam. <br />Nie, ale poważnie. To f

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

Anuluj

 

Link do wpisu
Poleć na forum
Wyślij e-mailem Dodaj do Facebook Dodaj do Google plus Dodaj do Pinterest Dodaj do twitter wykop
Zamknij
Google
 
0
Facebook
 
0

Najwyżej oceniony komentarz:

51 miesięcy temu
To Fejsie to sama prawda jest, chociaz ja tak do końca sie tam nie chwalę swoim jadłospisem i podobnymi osobistymi sprawami, :)

Twój komentarz:

Skomentuj
Starsze komentarze

Galeria autora

Uprzejmie donoszę...
15 miesięcy temu
502. Girls do not enter.
25 miesięcy temu
501. #teamPoland
25 miesięcy temu
488. Kochanie nakarmisz m<br />nie snami...
27 miesięcy temu
487. A frajer frajera pom<br />pką od rowera zaiwania że<br /> aż strach*
27 miesięcy temu
486. ....co wiosną spalin<br />ą oddycha...
27 miesięcy temu
wszystkie

Ulubione blogi

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
rozwiń ▼